Półwysep Musandam to niewielki skrawek lądu położony na wschodnim krańcu półwyspu arabskiego, tuż przy cieśninie Ormuz. Chociaż dookoła znajdują się ziemie należące do Zjednoczonych Emiratów Arabskich to sam półwysep jest enklawą należącą do Królestwa Omanu. Największym miastem regionu jest portowe miasto Chasab (Khasab) – ważny punkt administracyjny i strategiczny – dobrze skomunikowany z pozostałą częścią państwa dzięki lotnisku. Zajmującą niespełna 2000 km kwadratowych powierzchnię półwyspu tworzą niedostępne góry, a ich strome i skaliste, majestatycznie opadające do morza zbocza tworzą surowe piękno tego rejonu. Piękno to jest podziwiane przez turystów, którzy najczęściej docierają na półwysep Musandam drogą lądową, jako uczestnicy wycieczek ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (przykładowy program zwiedzania ZEA) lub drogą morską – jako pasażerowie dużych wycieczkowców które odwiedzają port w Chasab. W przypadku tej drugiej możliwości, sprawa jest prosta. Turyści zwiedzają okolicę portu, gdzie zacumował ich statek – zwiedzają miasto, wypoczywają na plaży lub płyną na wycieczki między pięknymi fiordami (tak, tutaj też są fiordy, chociaż zupełnie inne niż te w Norwegii 😉 ). W przypadku turystów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, do wyboru są dwie możliwości – rejs w pobliżu wspomnianego miasta Chasab (przy cieśninie Ormuz, od strony Zatoki Perskiej) lub w pobliżu miasta Dibba – położonego na wschodnim brzegu półwyspu (w pobliżu Emiratu Fudżajra, od strony Morza Arabskiego). I tutaj pojawia się często pytanie, które miejsce jest lepsze, jakie są plusy i minusy każdego z nich. Które wybrać?

1. Cena, przejazd, przekraczanie granicy*.

Na wstępie warto przyjrzeć się kwestiom związanym z organizacją i dostępnością komunikacyjną obu miejsc. Z pewnością, istotną informacją dla wielu jest cena obu wycieczek. Na tym tle korzystniej wypadają rejsy organizowane z miejscowości Dibba. Za osobę, zapłacić należy ok 90 USD w stosunku do ok 130 USD, które kosztuje rejs z miejscowości Chasab (ceny dotyczą wyjazdu z hoteli z Dubaju). W obu przypadkach cena obejmuje transfer autokarem, rejs, wypożyczenie sprzętu sportowego (np. do nurkowania), lunch i napoje. Różnica w cenie w dużej mierze wynika z różnicy w atrakcyjności obu miejsc, ale o tym trochę później. Zakładając, ze na rejs chcemy wybrać się z hotelu z Dubaju, dużą różnicę stanowi czas potrzebny na transfer. Jadąc autokarem, w porcie w Dibbie będziemy po ok 2h jazdy, a w Chasab po ok 3h. Podane czasy nie uwzględniają procedury granicznej, a jest ona niezwykle istotna. Wjazd na terytorium Omanu w Dibbie, korzystając z wycieczek z agencjami turystycznymi, odbywa się na podstawie przesłanej wcześniej listy pasażerów. Pozostaje czekanie w autokarze, do którego czasem może zajrzeć ktoś ze straży granicznej Królestwa Omanu. Zdarzają się, zwłaszcza rano, dość długie kolejki, co skutkuje łącznie ok 45 minutowym czasem oczekiwania. Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana w przypadku przejazdu do miejscowości Chasab i przekraczaniu granicy na posterunku Al Dhara. Tam już trzeba wypisać deklaracje wjazdowe, pokazać się pogranicznikom, poczekać aż paszporty zostaną sprawdzone zarówno przez służby Zjednoczonych Emiratów Arabskich jak i posterunek omański. Przekroczenie granicy trwa średnio ok 1,5h wjeżdżając do Omanu, krócej przy opuszczaniu jego terytorium. Należy podkreślić, istotną różnicą jest, jeżeli wypoczywamy w hotelu w Ras al Chajma lub w Fudżajrze. W pierwszym wypadku łączny czas przejazdu do Dibby i Chasab będzie zbliżony, w przypadku Fudżajry, zdecydowanie Dibba jest bliżej, a rozważanie rejsu z Chasab wiąże się z długim przejazdem.

Krajobraz fiordów półwyspu Musandam

2. Atrakcyjność regionu

W przypadku obu rejsów, chociaż na pierwszy rzut oka bardzo podobnych, jedynymi wspólnymi cechami są wygląd łodzi (nawiązujący do tradycyjnej łodzi dhow), piękny błękit wody oraz mijane wioski rybackie. Pozostałe kwestie dość istotnie się różnią. Chociaż same krajobrazy wydają się takie same, to majestat cieśniny Ormuz przemawia znacznie na korzyść rejsów z Chasab. Dibba znajduje się bowiem od strony otwartego Morza Arabskiego i chociaż sama linia brzegowa jest dość zróżnicowana to nie można porównać jej do pięknych fiordów po drugiej stronie półwyspu. Dibba przegrywa też niestety jeżeli wziąć pod uwagę atrakcyjność przyrodniczą (chociaż oba miejsca są rejonami o małej bioróżnorodności). Między fiordami Chasab, zobaczyć możemy dużo więcej ryb podczas nurkowania w kolejnych miejscach gdzie cumuje nasza łódź. Niemal zawsze – co jest z pewnością dużym atutem – zobaczyć można tam również delfiny w swoim naturalnym środowisku, które nierzadko towarzyszą łodziom płynąc obok nich przez krótką chwilę. Chasab to również interesujący rejon z punktu widzenia historii, zwłaszcza brytyjskiego protektoratu w Zatoce Perskiej. Przez fiordy półwyspu Musandam przechodziły brytyjskie linie telegraficzne z Indii na Wyspy Brytyjskie. Dzięki temu, można podczas rejsu obejrzeć wyspę telegraficzną – pozostałość po stacji wzmacniającej telegraficzny sygnał. Płynąc z kolei rejsem z Dibby nie możemy cieszyć się widokami delfinów czy akcentami historycznymi. Kapitanowie pokazują jednak często zaskakujące miejsce. Zabudowania w jednej z zatok, które z pokładu łodzi wyglądają jak niewielka wioska, w rzeczywistości to jeden z najbardziej ekskluzywnych resortów w Omanie – Six Sensen Zighy Bay.

Krajobraz fiordów pHotel Six Senses Zighy Bay – luksusowy resort w rejonie Dibba (źródło: www.sixsenses.com)
ółwyspu Musandam

3. Atmosfera rejsu, zaangażowanie załogi.

Ze względu na subiektywizm odbioru, kwestie zaangażowania załogi czy atmosfery rejsu są bardzo trudne do oceny. Starając się jednak zebrać nasze doświadczenie w tym zakresie, nieco korzystniej wypadają organizatorzy rejsów z Dibby. Biorąc pod uwagę wcześniejszy akapit, możliwe, że rekompensują w ten sposób mniejszą atrakcyjność okolicy ale faktem jest, że na łodziach wypływających z Dibby najczęściej jest więcej sprzętu sportowego, istnieje często (choć nie zawsze) możliwość pływania kajakiem, czy łodzią motorową (z całkiem imponującą szybkością) oraz poza postojami na nurkowanie czy lunch, załoga zawozi też pasażerów na którąś z plaż w niewielkich zatokach. Podkreślić jednak trzeba, że ten aspekt zależy od konkretnych osób jakie spotkamy, w dużej mierze zależy tez od naszych współtowarzyszy rejsu i od tego jaką oni wykreują atmosferę. Jeżeli podróżujemy większą grupą, czy korzystamy z oferty biura podróży z Polski, warto od razu rozważyć wynajem łodzi tylko na potrzeby naszej grupy. Wtedy możemy być pewni, że rejs będzie udany.

Częsty towarzysz rejsu przy Chasab (źródło: archiwum autora)

Reasumując, chociaż wydawało by się, że więcej atutów przemawia za wyborem rejsu z miejscowości Chasab, to trzeba zaznaczyć, że oba miejsca mają swój charakterystyczny urok, określany jako surowe piękno Musandam i z pewnością każde z nich w połączeniu z pięknym słońcem i relaksem zaowocuje mile spędzonym czasem.

* Opis procedury granicznej aktualny na 02.2020

Pływające łodzie są jednopokładowe lub dwupokładowe – dla mniejszych i większych grup (źródło: archiwum autora)